Instytut Psychodietetyki Aby wilk był syty (ale nie przejedzony) a babcia cała (i zadowolona). Czyli jak w Dzień Babci zjeść tyle, ile chcemy i nie robić babci przykrości. - Instytut Psychodietetyki

Aby wilk był syty (ale nie przejedzony) a babcia cała (i zadowolona). Czyli jak w Dzień Babci zjeść tyle, ile chcemy i nie robić babci przykrości.

Słowa Kluczowe:

Autorzy:

  • dr Anna Januszewicz
Wszelkie postanowienia noworoczne dotyczące zachowania umiaru w jedzeniu są zagrożone, gdy mamy do czynienia z babciami i ich zachętami do jedzenia ?. Dowiedz się, jak w Dniu Babci Ty możesz nie pęknąć z przejedzenia a babcia ze zmartwienia o to, że „nic nie jesz”.

Pewnie pomyślicie, że jak na psychologa przystało, przy okazji dnia babci i związanej z tym presji na przejadanie się przypomnę Wam lekcję asertywnego odmawiania? Babcia to w końcu jeden z mocniejszych zawodników, jeśli chodzi o zachęcanie do jedzenia. Podręczniki doradzą Wam:  „Powiedz wyraźne „nie”, podaj powód, dlaczego nie chcesz więcej jeść, a jeśli jesteś nadal namawiany, to postaw granice (np., powiedz, że wyjdziesz, jak nacisk nie minie).😉” Ale moi drodzy… Przecież tu nie chodzi o sąsiadkę, a o nasze ukochane babcie! Kto by groził babci tym, że wyjdzie, jak ta nie przestanie namawiać? No i która babcia przyjmie argument „nie jestem głodny” jako powód, by dalej nie proponować jedzenia? Babcia ma przecież misję uchronienia nas przed śmiercią związaną z niedożywieniem! Dla mojej babci zjedzenie sałatki i tylko jednego kawałka ciasta oznaczało stukrotne podniesienie ryzyka wystąpienia anemii, a hasło „nie jestem głodna” było podstawą do postawienia pewnej diagnozy, która brzmiała: „anoreksja”. Jak więc sobie z tym radzić? Zjadać blachę ciasta i pęknąć? Nie… Podzielę się z Wami, moimi sposobami na babcię. Co prawda żadna z moich babć już nie żyje ☹, ale sposoby te działały u mnie przez długie lata. Może i Wam się przydadzą:

1) Złóż zamówienie

Nic tak nie uszczęśliwiało mojej babci jak jasne sygnały, że babcia jest mi potrzebna. To, że babcia napiecze i nagotuje, ile się da, przed moją wizytą, to było pewne. Wychodziłam więc pierwsza z prośbą o przygotowanie tego, co lubię. Prosiłam na przykład babcię o moją ulubioną sałatkę z sosem musztardowym, drożdżówkę bez cukru albo omlet. Dzięki temu babcia wczuwała się w rolę, serwowała to, co lubię, a ja nie musiałam mierzyć się z jedzeniem ciężkich potraw, takich jak ciasta z kremem czy pączki, które mogłyby się pojawić na babcinym stole, gdyby nie moje zamówienie. Do tego babcia podłapała misję i pytała mnie na koniec wizyty: „To co zamawiasz na następny raz?” Tak… u nas dzień babci trwał cały rok… Ale dzięki „zamówieniom” jadałam u babci, to co wpisywało się w mój plan. A babcia czuła się naprawdę ważna.

2) Idź do babci na głodniaka

Żeby Wam nie przyszło odwiedzać babcię po obiedzie! Niektórzy radzą, że przed imprezą nie warto pościć, bo potem zjemy za dużo. Ta zasada jednak często skutkuje tym, że jemy zarówno przed przyjęciem jak i na nim, bo decyduje o tym duża dostępność niecodziennego jedzenia. Jeśli więc wiemy, że na imprezie spotka nas ogrom rarytasów do spróbowania, moim zdaniem lepiej wcześniej zjeść mniej, a zaoszczędzone kalorie wykorzystać właśnie wtedy. No, a kiedy jest to imprezka u babci, to dzięki tej strategii dostarczymy organizatorce mniej zmartwień – w końcu wnuczek, który zjadł trzy kawałki ciasta, to wnuczek troszkę mniej zagrożony anemią niż ten, co zjadł jeden kawałek!

3) Poproś o wałówkę na wynos

Idziesz do babci na głodniaka a babcia serwuje, to co lubisz, bo wcześniej to z nią uzgadniasz. Jednak mimo, że zjadłeś sporo i z apetytem, babcia nalega na kolejną dokładkę. W takiej sytuacji u mnie się sprawdzało poproszenie o wałówkę na wynos: „Babciu, muszę chwilę odpocząć od jedzenia, chętnie zjem resztę w domu”. I babcia miała kolejną misję do wykonania. Zapakowała wałówkę zabezpieczającą przed anemią, a ja mogłam zjeść ją, kiedy mi pasowało i w wybranych ilościach. Wilk syty (ale nie przejedzony) a babcia cała (i zadowolona)!

Miłego Dnia Babci Wam życzę!

Przypisy:

Bibliografia:

Tym razem brak literatury, tekst przygotowany na podstawie własnych doświadczeń, metody w trakcie testowania?.

Podzielcie się w komentarzach, co sądzicie.

Autorzy:

dr Anna Januszewicz
psycholog zdrowia, zajmuje się problemami kontroli odżywiania.
Psycholog, specjalista psychodietetyki, naukowiec i wykładowca. Zajmuje się głównie problemami nadmiernej masy ciała, zaburzeniami odżywiania, trudnościami z utrzymaniem diety. Koordynator zespołu specjalistów w Instytucie Psychodietetyki. Posiada bogate doświadczenie w edukacji z zakresu psychodietetyki i psychologii zdrowia.

Zarejestruj się!

I pobierz darmowe materiały edukacyjne.

"Mam nadzieję, że zainteresowało Cię to, co robimy i pozostaniesz z nami w kontakcie. Zachęcamy do rejestracji i korzystania z bezpłatnych materiałów edukacyjnych. Dołożymy wszelkich starań, aby nasza działalność przyniosła Ci wiele korzyści."
dr Anna Januszewicz
psycholog
lub zaloguj z konta społecznościowego